Wczorajsza sesja zgodnie z oczekiwaniami przyniosła kontynuacje spadków na naszym rynku. Było to zbieżne z zachowaniem giełd europejskich oraz oczekiwaniami słabego przebiegu sesji za oceanem. Jednak przebieg sesji na rynkach USA był zaskoczeniem po braku reakcji na poprzedniej sesji na obniżkę przez FED stóp procentowych. Już początek sesji doprowadził do diametralnej poprawy sytuacji na giełdach europejskich. Na GPW było już wówczas po zamknięciu. Należy więc oczekiwać, że na dzisiejszym otwarciu istnieje pewien dodatkowy potencjał wzrostu wynikający z tej sytuacji. W horyzoncie krótkoterminowym wczorajszy wzrost indeksów NASDAQcomp. i DJIA pokazujący optymizm panujący na tamtejszych rynkach będzie impulsem stymulującym wzrosty również u nas. Przekroczenie przez indeks DJIA poziomu 11 tyś. pt. na zamknięciu, po raz pierwszy od połowy sierpnia 2000r. jest bardzo ważnym sygnałem siły rynku. Jednak w horyzoncie średnioterminowym siłą sprawcza obniżek stóp procentowych przez FED poprawy sytuacji makro USA może okazać się mniejsza niż obecnie oceniają to optymistyczni inwestorzy. Nadal należy więc sytuację na rynkach USA oceniać jako źródło potencjalnego ryzyka inwestycyjnego na GPW.

Na dzisiejszej sesji należy oczekiwać wzrostów.