Przez ostatnie półtorej godziny WIG20 pozostawał na poziomie 1472 pkt., prawie nie zmieniając swojej wartości. To najlepiej obrazuje fakt, że na rynku nie dzieje się dziś nic ciekawego. Obroty wzrosły do niecałych 70 mln zł.
W gronie spółek tracących dziś najwięcej znajduje się Mostostal Warszawa, którego kursowi informacja o szansach na zażegnanie konfliktu głównych akcjonariuszy pomogła tylko na jeden dzień. Poniedziałek przynosi już 4 zniżkę, co jest zapewne odpowiedzią na nieudaną próbę wybicia z trwającej od połowy marca konsolidacji, której górny pułap wyznacza wartość 11,50 zł. Była ona silnie testowana w piątek, ale na zamknięciu nie udało się kursowi utrzymać powyżej niej. W związku z tym można spodziewać się powrotu do łagodnego trendu spadkowego, który zarysował się w maju. Taki wariant potwierdza MACD, który w piątek doszedł do swojej średniej, ale nie zdołał jej przebić.
Pochodną bardzo małych zmian na rynku kasowym jest też minimalny obrót w segmencie kontraktów terminowych. Seria czerwcowa kontraktów na WIG20 wzrosła dziś nieznacznie, ale tak niskiego obrotu, który obecnie wynosi nieco ponad 4.500 sztuk, nie notowaliśmy już od prawie miesiąca.
W tej chwili trudno jest interpretować dzisiejsze zachowanie się rynku, ale wydaje się, że jest to dobry sygnał, świadczący o wyczerpywaniu się podaży na tym poziomie cenowym. Z zadowoleniem trzeba przyjąć fakt, że WIG20 nadal utrzymuje się powyżej połowy świecy utworzonej w ubiegły wtorek. Takie zamknięcie będzie niewątpliwie świadczyć o tym, że byki w pełni kontrolują sytuację i niedługo powinny przystąpić do kolejnego natarcia.
Krzysztof Stępień