Indeks MIDWIG od dwóch tygodni konsoliduje się w stosunkowo wąskim przedziale 970?988 pkt. Pomyślną wymowę ma fakt, że odbywa się ona powyżej przebitej niedawno opadającej linii ponadrocznego trendu spadkowego. Jednak mniej optymistyczne jest to, że konsolidacja ta trwa poniżej kwietniowego szczytu, z którym byki nie bardzo wiedzą, jak sobie poradzić. Jeśli dołki z 14/03 i 16/05 połączymy linią prostą, to z łatwością wyznaczymy pierwsze wsparcie na poziomie ok. 978 pkt. z którym to MIDWIG toczył bój podczas wtorkowej sesji, ostatecznie zatrzymując się na 979,8 pkt. Bardzo blisko znajdują się obydwie średnie SK-15 i nieco niżej wolniejsza SK-45. Jeśli niedźwiedziom uda się zdecydowanie przebić wspomniane poziomy, obraz techniczny ulegnie znacznemu pogorszeniu. Najważniejsze oscylatory krótkoterminowe nie wyglądają dobrze i zdecydowana większość z nich wygenerowała sygnały opuszczenia tego rynku. Negatywne dywergencje utworzyły Ultimate, ROC, RSI czy oscylator Stochastyczny. Bardzo źle wygląda Momentum, które już kilka sesji temu zasygnalizowało osłabienie strony popytowej. Nic dobrego nie można również powiedzieć o DMI, który generuje pierwsze sygnały sprzedaży. Byki pewne nadzieje mogą wiązać z wyglądem MACD, który nadal przebywa ponad linią równowagi, lecz i on wykazuje oznaki słabości. Ostatecznym sygnałem sprzedaży będzie powrót poniżej wspomnianej linii trendu spadkowego (obecnie ok. 975 pkt).
Robert Cichowlas
Analityk