W środę po raz kolejny zniżkowała większość notowanych papierów i w efekcie straciły też wszystkie główne indeksy.
Po raz kolejny duży wpływ na zmianę indeksu miały walory Elektrimu, które straciły kolejne 7,9%. W przypadku warszawskiego holdingu tak wyraźna wyprzedaż papierów automatycznie rodzi podejrzenia, iż na rynku są lepiej poinformowani. Z drugiej jednak strony, zniżkę mogli wywołać inwestorzy zagraniczni, którzy redukują zaangażowanie na naszej giełdzie. Elektrim, ze względu na swą płynność, jest jedną z podstawowych spółek w portfelach zagranicznych funduszy. Za takim scenariuszem przemawiałaby też niska wycena papierów Telekomunikacji Polskiej. W środę tuż po otwarciu kosztowały one 15,5 zł, czyli zaledwie 10 gr powyżej historycznego minimum. Przy tak niskiej cenie można zaobserwować intensywną wymianę akcjonariatu. W środę właściciela zmieniło ponad 1,8 mln walorów, a TP SA po raz kolejny było najpłynniejszą spółką na rynku. Duże obroty można było też zaobserwować na akcjach PKN ORLEN, którego losy ważą się w związku z różnymi koncepcjami dalszej prywatyzacji.
O ponad 14% zniżkowały walory STGroup, co było reakcją inwestorów na rozwiązanie przez Compaq umowy ze spółką. Compaq jako powód swej decyzji wskazywał brak płynności finansowej giełdowej firmy, co z pewnością nie wpłynęło dobrze na jej akcjonariuszy.
Na tle sytuacji na rynku imponująco wyglądały wzrosty Apeximu i Ferrum (odpowiednio o 19,2% i 13,4%). W obu przypadkach wzrostom towarzyszyły niskie obroty.
Grzegorz Dróżdż