Z tego artykułu dowiesz się:
- Jakie zmiany zaszły na rynku funduszy inwestycyjnych na początku 2026 roku?
- Dlaczego fundusze dłużne cieszą się większym zainteresowaniem niż akcje?
- Co przyczyniło się do rekordowych wyników sprzedaży funduszy inwestycyjnych w styczniu?
Wygląda na to, że słowo „rekord” w tym roku również będzie często towarzyszyć opisom sytuacji branży funduszy inwestycyjnych. Już wiadomo, że rok 2026 zaczął się w niej z przytupem, jeśli chodzi o napływy do funduszy. Co więcej, wygląda na to, że jesienne zainteresowanie klientów TFI funduszami akcji nie było tylko epizodem, ale może być bardziej trwałym zjawiskiem na krajowym rynku.
Czy to już gorączka?
Po rewelacyjnym 2025 r. klienci TFI na starcie nowego roku nadal chętnie powierzają swoje oszczędności zarządzającym. Mocnymi wynikami sprzedaży (jak na swoją skalę) chwalą się zarówno towarzystwa należące do bankowych grup kapitałowych, jak i firmy działające samodzielnie. Na pełne dane musimy jeszcze co prawda poczekać, ale PKO TFI już poinformowało o 2,3 mld zł wpłat netto w styczniu, co jest jego najlepszym wynikiem w historii. Dla porównania to więcej niż sięgają łączne aktywa funduszy rynku kapitałowego zarządzane przez AgioFunds TFI. PKO TFI z kolei zakończyło styczeń mając 84,2 mld zł aktywów pod zarządzaniem. Oznacza to ponad 51 proc. wzrost aktywów od końca 2024 r., na co złożyły się zarówno wpłaty od klientów, jak i hossa na rynkach akcji, obligacji czy surowców.
Czytaj więcej
Na rynkach gorąco, ale po rewelacyjnym styczniu ciężko żegnać się z akcjami. W lutym tego rodzaju...