Z tego artykułu się dowiesz:
- Jakie są kluczowe wyzwania związane z transformacją energetyczną i czy mogą one wpłynąć na obniżenie cen prądu?
- Dlaczego koszty transformacji energetycznej są istotnym elementem dyskusji i jak wpływają na decyzje podejmowane przez rządy?
- Jakie inicjatywy są proponowane w celu przyspieszenia rozwoju odnawialnych źródeł energii i jakie przeszkody trzeba pokonać?
- W jaki sposób rozwój energetyki wiatrowej może wpłynąć na model energetyki w Polsce?
- Jak zmieniają się oczekiwania wobec konsumentów energii w kontekście elastyczności taryf i zaangażowania w proces transformacji?
- Jakie czynniki demograficzne mogą mieć wpływ na przyszłe potrzeby energetyczne Polski?
Dyskusja moderowana przez dziennikarkę „Rzeczpospolitej” Monikę Borkowską ogniskowała się wokół pytania, czy, a jeśli tak, to kiedy będziemy płacić taniej za prąd. Jednoznacznej odpowiedzi jednak nie poznaliśmy, ale pojawiły się wskazówki, co może nam utrudnić osiągnięcie tego celu.
Trzeba patrzeć na koszty transformacji
Wojciech Wrochna, sekretarz stanu w Ministerstwie Energii, pełnomocnik rządu ds. strategicznej infrastruktury energetycznej podkreślił, że transformacja energetyczna nie może być prowadzona sama dla siebie. – Dekarbonizację prowadzimy, aby ograniczyć emisję i wpływ na środowisko, ale także ze względu na bezpieczeństwo energetyczne i poprawę konkurencyjności europejskiej gospodarki. Te cele muszą być realizowane jednocześnie. Kiedy w 2019 r. Komisja Europejska uruchamiała Zielony Ład, to ciężar tej dyskusji przesunął się w stronę zielonej transformacji, a my tymczasem musimy jednocześnie patrzeć na koszty. Staramy się teraz tę dyskusję w Brukseli zrównoważyć, aby patrzeć także na koszty tej transformacji – powiedział wiceminister, który jednak przyznał, że dyskusja z KE jest niełatwa. Wskazał, że trzeba znaleźć balans między zieloną transformacją, a jej kosztami. – Nie możemy czekać, jak transformacja przyniesie nam niższe ceny w horyzoncie 2050 r., bo europejska gospodarka obecnych obciążeń nie wytrzyma – wskazał.
Odniósł się także do niedawnych przecieków z KE, która zaproponuje wytyczne krajom członkowskim dot. obniżek cen energii. – Zalecenia, o których słyszymy mają iść w stronę ściągania odpowiedzialności z KE i zrzucania jej na kraje członkowskie, bo tak trzeba nazwać propozycje obniżki podatków i dotowania cen prądu z budżetu. Jest za mało inicjatyw ze strony KE, mówiących o tym, co sama Bruksela może zaproponować, aby realnie obniżyć koszty, a nie przerzucać je na budżety krajów członkowskich – podkreślił.
Czytaj więcej
Projekt ustawy, która ma uporządkować przyłączenia OZE do sieci jest na ostatniej, sejmowej prost...