Reklama

Dokąd zmierzają kontrakty na WIG 20?

Publikacja: 01.08.2001 06:32

Tego dokładnie nie wie nikt. Opinie są spolaryzowane i to zarówno jeśli chodzi o analityków jak i samym inwestorów. Moim zamiarem nie jest godzenie byków i niedźwiedzi ? taki jest przecież urok giełdy. Poniżej postaram się obiektywnie opowiedzieć o tym, co widać na poszczególnych wykresach.

Na początek zacznę od wykresu dziennego (wykres1). Widać na nim, że walka byków i niedźwiedzi toczy się w bardzo newralgicznym miejscu, czyli w okolicach średniej kroczącej z 15 sesji i krótkoterminowej linii trendu spadkowego. Szczególną wagę przywiązuję do średniej, gdyż od początku czerwca skutecznie ograniczała ona każdy korekcyjny wzrost. Raz nawet została przełamana, ale jak się okazało następnego dna, była to jedynie pułapka hossy. Podobnie może być i tym razem, z tą różnicą, że przełamana została linia trendu spadkowego i teraz kontrakty znajdują się nad nią. Wracając jednak do średniej, to po przełamaniu jej w piątek kontrakty znów są pod nią. Świeca z poniedziałku ma wręcz paskudny wygląd i taką samą interpretację techniczną. Wczorajsza oddaje niezdecydowanie graczy.

Bardzo ciekawie wygląda 60 ? minutowy wykres kontraktów w połączeniu z oscylatorami (wykres2). Czerwone horyzontalne linie oznaczają wsparcia/opory. Dwie niebieskie linie to linie trendu, które łączą wybrane wierzchołki cenowe. Dla formalności podam, że górna łączy szczyty z 13 i 26.06, natomiast dolna z 26.06 oraz 17 i 19.07. Jak widać, jedna świetnie zatrzymała wzrosty na wysokości 1215 pkt., druga wczoraj powstrzymała poranne spadki. Analizując wykresy niemal zawsze wykorzystuję wskaźnik Ultimate (wykres3). Specjalnie naniosłem na wykres pionową linię, by pokazać jego skuteczność. Po sygnale z tego oscylatora, był jeszcze czas na zamknięcie długich pozycji i otworzenie krótkich. Podobny, acz lekko spóźniony, sygnał dał MACD. A że wszystko to nastąpiło bardzo blisko linii trendu, wskazania te były bardzo wiarygodne. Jeśli chodzi o przyszłość, to obawiam się o los byków. MACD szybko spada i prawdopodobnie może przebić poziom równowagi (zatrzymując się na linii trendu łączącej dna od 26.06); Ultimate spadł natomiast poniżej 50 pkt.

Na wykresie 5 ? minutowym, bardziej przydatnym do gry intra, warto stosować poziomy Fibonacciego, gdyż na rynku kontraktów na WIG 20 są one bardzo skuteczne (wykres4). Nadal postuluję, że głównym oporem dla zwyżki będzie poziom 1242 pkt. Za taki można też było uznać poziom 1215 pkt. Niebieskie owale pokazują, jak w ramach impulsu wzrostowego zniesienia zatrzymywały zwyżki, przy czym przełamanie 62 ? procentowego zniesienia spadku stanowiło doskonały sygnał zajmowania długich pozycji. Czerwony kwadrat pokazuje natomiast jak dobrze zadziałało wsparcie w okolicy 50 ? procentowego zniesienia impulsu wzrostowego. Oprócz poziomów Fibonacciego (np.: wsparcia na 1168 i 1156 pkt.) za ważne uznaję inne W/O jak 1195, 1180, 1170. Dla grających intra obrona lub przełamanie tych poziomów powinny być sygnałem do zajmowania pozycji zgodnych z rynkiem (kierunkiem przebić).

Ostatnie dwa wykresy mają raczej charakter refleksyjny. Pierwszy przedstawia bazę dla kontraktów terminowych (według danych do wykresów kontynuacyjnych) na WIG 20 (wykres5). Sam w sobie nie ma on większych wartości prognostycznych, choć niektórzy gracze z pewną nostalgią wspominają bazę zbliżającą się do +/- 100 punktów ?, szczególnie że ostatnio bywa ona bardzo nieduża. Jednak już powiązanie i przedstawienie bazy i samego kontraktu (w cenie zamknięcia; lewa skala dla bazy ? czarna kreska, prawa dla kontraktów ? czerwona kreska) może prowadzić do ciekawych wniosków (wykres6). Otóż, w ostatnim czasie każdy istotny szczyt lub dołek na kontraktach wyprzedzał ekstremum na wykresie bazy. Oznacza to, że podczas gdy kontrakty już zawracają (zmieniają dotychczasowy trend), baza jeszcze rośnie (dla wierzchołków) lub spada (dla den cenowych). Wydawałoby się, że w takim razie warunkiem koniecznym powstania istotnego dołka, jest wystąpienie na ? mimo stabilizacji ceny samych kontraktów ? pogłębiać swe spadki). W tej chwili baza oscyluje w okolicach zera, ze ?skłonnością? do wzrostu. Teoretycznie, w takich warunkach dno nie powinno się ukształtować, a to oznaczałoby, że w tym roku zaliczymy następne roczne minima.

Reklama
Reklama
Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama