Podczas piątkowej sesji rynek testował poziom wsparcia na WIG20. który stanowiło ostatnie minimum 1.118 pkt. Mimo przebywania indeksu w pobliżu minimum nie widać większej aktywności inwestorów na rynku kasowym. W całym ubiegłym tygodniu utrzymywały się niskie obroty, co wskazuje na niewielką skłonność do sprzedaży akcji, a więc sugeruje brak obaw o przyśpieszeniu spadków po przebiciu ostatniego lokalnego minimum na WIG20. W dalszym ciągu spadki spowodowane są deprecjacją spółek związanych z sektorem telekomunikacyjnym (TP, Netia, ale także KGHM). Piątkowa sesja zakończyła się nieznaczną poprawą notowań ? pomimo spadkowego rozpoczęcia sesji w USA. Zdecydowanie lepsze od oczekiwanego zakończenie sesji w USA (wzrost DJI, niewielki spadek Nasdaq) będzie więc czynnikiem pozytywnym dla polskiego rynku ? przynajmniej na początku sesji. Nie wywołały paniki niepokojące prognozy dotyczące przyszłorocznego deficytu budżetowego. Niepokój nie udzielił się zarówno inwestorom giełdowym, jak i nie był widoczny na rynku walutowym. Nie ulega jednak wątpliwości, że sytuacja makroekonomiczna w Polsce jest jednym z głównych powodów niekorzystnej koniunktury na rynku. Trudno wyrokować, czy wszystkie niekorzystne czynniki makroekonomiczne są już uwzględnione w przecenionych kursach polskich akcji.

Dzisiejsza sesja przynajmniej na początku powinna mieć pozytywny przebieg. Obrona poziomu lokalnego wsparcia daje możliwość krótkoterminowego odbicia. Na taką ewentualność wskazują również niskie obroty podczas ubiegłego spadkowego tygodnia oraz mała szerokość rynku na ostatnich spadkach ? deprecjacji podlegały przede wszystkim Spółki związane z sektorem telekomunikacyjnym.

Na dzisiejszej sesji oczekujemy wzrostów indeksów.