Piątkowa sesja była udana dla posiadaczy akcji spółek średniej kapitalizacji. W jej wyniku na wykresie powstała biała świeca o długim korpusie, która jednocześnie przełamała krótkoterminową średnią kroczącą. Wydawałoby się, że taki splot okoliczności oznacza poprawę koniunktury na MIDWIG-u w krótkim terminie. Niestety, nie jest to tak oczywiste, gdyż w dalszym ciągu mimo aktywności popytu nie zostały pokonane najważniejsze szańce niedźwiedzi. Piątkowe notowania zakończyły się poniżej pierwszej linii oporu na wysokości 875 pkt. Dopóki bariera ta nie została naruszona, dopóty obecne ożywienie należy traktować jako ruch powrotny do przełamanej linii trendu. Z tego powodu test kolejnej linii oporu (długoterminowa linia trendu wzrostowego ? 925 pkt.) nie wydaje się zagrożony. Średnie kroczące jednoznacznie wskazują, że na rynku niepodzielnie panuje strona podażowa. Oscylatory szybkie po wczorajszej sesji wniknęły w strefy wykupienia. Nieudany test poziomu 875 pkt. (liczone jako zamknięcie) doprowadzi do powrotu do strefy neutralnej, co będzie równoznaczne z pozbywaniem się akcji spółek MIDWIG-u. W sumie obraz niekorzystny, dlatego wątpliwym rozwiązaniem jest akumulowanie akcji. Lepiej poczekać na wyraźne sygnały przejmowania inicjatywy przez popyt.

Marcin T. Kuchciak

Parkiet