Na dzisiejszej sesji notowania mierzone WIG kontynuowały odrabianie strat. Kupującym nie udało się jednak doprowadzić do przebicia oporu, wyznaczanego na wysokości 12 635 pkt. przez dzisiejszą lukę bessy. Tym samym wciąż istnieje większe prawdopodobieństwo spadku przynajmniej w okolice dołka z 17 sierpnia (11 900 pkt.), niż wzrostu powyżej uformowanego 4 sesje temu szczytu. Do takiego stwierdzenia przekonuje wiele niekorzystnych dla byków sygnałów płynących z analizy technicznej. Koniec trendu wzrostowego zasygnalizowały już wskaźniki impetu i siły, sygnały sprzedaży obowiązują też na krótko- i średnioterminowych średnich. Zdecydowanie pogorszył się obraz MACD ? wskaźnikowi temu tylko przez dwie sesje udało się utrzymać w strefie dodatnich wartości, po czym wrócił poniżej poziomu równowagi i jest już bardzo blisko linii sygnalnej. Pogorszył się także obraz wykresu świecowego. Wprawdzie od trzech tygodni liczba białych świec zdecydowanie przeważa nad czarnymi, ale utworzona we wtorek czarna świeca o najwyższym od ponad trzech miesięcy korpusie oraz powstała dzień później luka bessy może oznaczać zmianę w dotychczasowej tendencji.
Ze względu na niepewność, jaka zapanowała na światowych giełdach, najlepszym rozwiązaniem wydaje się pozostawanie poza rynkiem. Dopiero wybicie w dół poniżej 11 900 pkt. lub ponad 13 300 pkt. uznam za warty zainteresowania sygnał.
Grzegorz Uraziński
Parkiet