Po względnie spokojnej sesji czwartkowej w piątek najważniejsze rynki świata oraz GPW przeżyły koleją falę wyprzedaży. Inwestorzy w obawie przed możliwymi dużymi spadkami cen akcji na giełdach amerykańskich zamykali pozycje.

Otwarcie w Warszawie nie zapowiadało się najgorzej. WIG20 tracił 0,3%, a Tech WIG ? 0,6%. Z minuty na minutę inwestorom puszczały jednak nerwy. Wyprzedaż pogłębiały doniesienia z giełd zachodnioeuropejskich, których indeksy spadały już po ok. 4%, do najniższych poziomów od grudnia 1988 r. Ostatecznie WIG20 stracił w piątek 4,5%, a TechWIG ? 6%. Obroty w notowaniach ciągłych wzrosły o 26%, do 178 mln zł. Względnie dobrze wypadły średnie spółki, których akcje mają małą płynność i są w rękach głównie krajowych inwestorów. MIDWIG stracił bowiem tylko 0,5%.

Najdłużej broniło się, mające duży wpływ na WIG20, Pekao SA. Podczas gdy inne blue chipy traciły już po ponad 5%, akcje banku wahały się w okolicach ostatniego zamknięcia. Pod koniec sesji doszło do wyprzedaży także walorów tej spółki, które ostatecznie straciły 3,1%. Pekao SA zanotowało największe obroty na sesji (prawie 14% ogółu). Jednym z liderów spadków był Elektrim, którego akcje zostały przecenione o 7,5%. TP SA i Netia straciły po ok. 2 pkt. proc. mniej. O blisko 6% spadły kursy KGHM i PKN ORLEN. Po krótkotrwałych dużych wahaniach na rynkach towarowych pod koniec tygodnia ustabilizowały się zarówno ceny miedzi, jak i ropy. Duża przecena dotknęła również spółki komputerowe. Optimus stracił 8,6%, Prokom ? 6%, a Softbank blisko 5%.

Dariusz Wieczorek

Parkiet