Wtorkowa sesja przyniosła eksplozję optymizmu. Po dwóch tygodniach konsolidacji w rejonie 980-1025 pkt. nastąpiło uwolnienie ogromnej energii. W rezultacie doszło we wtorek do silnego wybicia. Przy zwiększonych obrotach indeks WIG20 zyskał aż 4,5%, zamykając się na poziomie 1047,4 pkt. Wygląda na to, że nasz rynek z opóźnieniem podąża śladem giełd zachodnich. Przez ostatnie 2 tygodnie tamte rynki silnie wzrosły, natomiast nasz stał praktycznie w miejscu. Zachowanie największych spółek: TP SA (przełamane dno poprzedniej fali z sierpnia na 11,85 zł), PKN ORLEN (przełamany silny opór na 16,0 zł) i KGHM (piękna dwutygodniowa konsolidacja z wysokimi obrotami) wskazuje, że spółki te ukształtowały już twarde dna. W przypadku WIG20 można postawić tezę, że długoterminowe dno było już na poziomie 978 pkt. W perspektywie najbliższych kilku miesięcy indeks może wzrosnąć nawet do 1300?1500 pkt. Będzie to najprawdopodobniej korekta prawie dwudziestomiesięcznej fali spadkowej, która zaczęła się w marcu 2000 roku. Jej charakter będzie zupełnie inny niż wszystkich dotychczasowych korekt. Będzie ona o wiele dłuższa w czasie. Najlepsza obecnie strategia to kupowanie w trakcie spadkowych korekt. Po zakończeniu pierwszego silnego impulsu wzrostowego (myślę, że jego potencjał jest ograniczony i może się skończyć w rejonie 1050?1070 pkt.) powinna przyjść spadkowa korekta (nowego dna już nie powinno być). Może być ona spowodowana mocnymi spadkami na giełdach zachodnich. Po dwóch tygodniach wzrostów są one bardzo podatne na głębsze zniżki.

Sławomir Dębowski

DM BH SA