Ostatni tydzień był okresem, na który inwestorzy długo czekali. Tak udanego tygodnia dla posiadaczy akcji, pomimo rozpoczęcia kampanii w Afganistanie, nie było już dawno. Ostatnim okresem o tak znacznych zyskach były czasy hossy internetowej na przełomie 1999 oraz 2000 roku. W ciągu ostatnich 5 dni indeksy największych spółek znacznie wzrosły, a niektóre spółki wręcz poszybowały testując ograniczenia stosowane przez system Warset.

Te gwałtowne wzrosty, nazywane przez niektórych nawet mini-hossą, wydaje się, że nie znajdują podstaw. Jedynym argumentem, dla potwierdzenia tych wzrostów było silne wyprzedanie rynku i wyczekiwanie na wzrosty. Gdy spółki zaczęły wzrosty, uczestnicy rynku rozpoczęli wskakiwanie za wszelką cenę (często goniąc ten odjeżdżający pociąg) przyczyniając się do dalszych dynamicznych wzrostów. Jednak gdy skończy się kapitał czysto spekulacyjny zacznie brakować środków na dalsze wzrosty. I wtedy naturalną rzeczą nastąpi korekta.

Warto zwrócić uwagę, że już w trakcie czwartkowej sesji nastąpiło powolne osłabienie silnego impulsu wzrostowego. W piątek natomiast przyszedł już czas na realizację krótkoterminowego zysku, a wraz z nią spadek indeksów. Najbliższe sesje pokażą czy będzie to tylko korekta ostatnich wzrostów czy jednak czeka nas ponownie powrót poniżej 1000 pkt. na indeksie WIG20.

Mariusz Łada DM BOŚ SA.