Wtorkowa sesja upłynęła w atmosferze korekty ostatnich wzrostów. Nastroje pogorszyły ostatnie spadki na rynkach amerykańskich oraz kłopoty Argentyny z obsługą zagranicznego zadłużenia, co jest sygnałem ostrzegawczym przed działaniem na rynkach wschodzących. Zresztą uwzględniając skalę ostatnich wzrostów na GPW, oczekiwana była realizacja zysków ze strony ?agresywniejszych? uczestników naszego rynku. Poziom obrotów na czołowych blue chips wskazuje jednak na istnienie silnej strony popytowej, która przy ograniczeniu podaży jest w stanie podnieść do góry notowania. Technicznie dla WIG20 nastąpiło odbicie od strefy oporu kwietniowego dołka ? 1300 pkt. Zasięg spadku ogranicza jednak z dołu pokonany niedawno poziom 1200 pkt. Za tym, że ostatnią zniżkę można identyfikować jako ruch korekcyjny, przemawiają złamane już długoterminowe linie trendów spadkowych dla coraz liczniejszego grona spółek (Agora, ComArch, ComputerLand, Optimus). Obecnie następuje ruch powrotny do ich poziomu, po którym należałoby oczekiwać dalszej zwyżki. Warto zwrócić uwagę na wykres miesięczny WIG20, gdzie w strefie wsparcia 1000 pkt. kształtuje się pierwszy raz od długiego czasu wymowna formacja objęcia hossy. Powoli klaruje się też polityka gospodarcza nowego rządu, chociaż niektóre założenia (zamrożenie progów podatkowych, opodatkowanie niektórych zysków kapitałowych) są trudne do przyjęcia, zwłaszcza w świetle chęci zwiększenia skłonności do oszczędzania.

Wyraźniej pogorszyła się natomiast sytuacja na rynkach amerykańskich. Poniedziałkowy spadek cofnął wszystkie główne indeksy poniżej przebitych w ubiegłym tygodniu stref oporu. Tym samym potwierdziły się negatywne dywergencje na wielu oscylatorach dla DJIA i Nasdaq. Wtorkowe niskie otwarcie jest wynikiem niższego od oczekiwań wskaźnika zaufania konsumentów. Pierwsze wsparcie dla DJIA można szacować na poziomie ok. 9000 pkt. W przypadku Nasdaq, spadki nie powinny sięgnąć poniżej ostatniej luki hossy w obszarze 1630 pkt.

Marcin Brendota

DM BOŚ SA