Pierwsza połowa poniedziałkowych notowań nie dostarcza wielu emocji. WIG20 oscyluje wokół piątkowego zamknięcia, nieznacznie zmieniając swoją wartość. Dzieje się tak przy niewielkich obrotach, które wynoszą 65 mln zł. Są więc jeszcze niższe, niż w piątek, co wskazuje na atmosferę wyczekiwania na rynku. Żadna z jego stron nie ma silniejszego bodźca do działania. Niepewność na rynku powiększa niewiadoma związana z jutrzejszą decyzją FED i reakcją na nią amerykańskich giełd. W związku z tym w drugiej połowie notowań może niewiele się zmienić i sesja nadal będzie upływać w podobnych nastrojach.

Z takiej atmosfery marazmu wyrwały się papiery Ster-Projektu, które zwyżkują o ponad 4% do 12,50 zł. Jest to konsekwencją piątkowego wybicia powyżej październikowego maksimum przy 11,45 zł. Odbyło się to po wykonaniu ruchu powrotnego po przełamaniu głównej linii trendu malejącego, wyprowadzonej ze szczytu z marca ub.r. To daje podstawy do oczekiwania kontynuacji korekty wzrostowej, która może w następnych tygodniach wynieść kurs do poziomu około 16 zł. W tych okolicach znajduje się 38,2% zniesienie całej bessy oraz kwietniowy szczyt. W obecnej chwili trudno znaleźć czynniki przestrzegające przed wyczerpywaniem się potencjału wzrostowego. Tygodniowy MACD rośnie ponad linią sygnalną, choć jest już bardzo blisko poziomu równowagi. Może on działać jako bariera dla dalszych zwyżek. Dzienny MACD jest bliski ponownego sygnału kupna, więc warto zwrócić uwagę, czy to się powiedzie. Niepokoić może nieco fakt, że dzienny RSI nie nadąża za ostatnimi zwyżkami, ale wobec zachowania samego kursu i obecności wyraźnego trendu wzrostowego jest to mało istotna wiadomość. Zanim kurs dotrze do 16 zł, wcześniej musi uporać się z marcowym dołkiem przy 13,40 zł. Wsparciem pozostaje 11,45 zł, a spadek poniżej tej wartości trzeba traktować jako ważne ostrzeżenie przed zmianą krótkookresowej tendencji.

Krzysztof Stępień

Analityk Parkietu