Z tej mieszaniny emocji ostatecznie otrzymaliśmy białą świecę z długim dolnym cieniem. W ten sposób nie tylko zostało obronione okno hossy z 16 października br., ale z uwagi na fakt, że zamknięcie wypadło powyżej 660 pkt., jest szansa na przedłużenie trwającego od połowy października trendu bocznego. Trendu, który jest wykorzystywany do dystrybucji, o czym świadczy nie tylko przewaga strony podażowej, ale również potwierdzona formacja objęcia bessy z 15 listopada, o sygnałach sprzedaży i negatywnych dywergencjach na oscylatorach już nie wspominając. To wszystko sprawia, że jeżeli tylko optymizm rynku przeniesie się na piątek (martwi fakt, że indeks zatrzymał się tuż poniżej połowy środowej czarnej świecy), to wzrosty mogą sięgnąć poziomu 725 pkt. Utworzy się w ten sposób prawe ramię średnioterminowej formacji RGR, doskonale wpisującej się w scenariusz dystrybucji. W przeciwnym razie, te euforyczne wzrosty, trzeba traktować w kategoriach korekty i oczekiwać dalszych spadków.

Marcin R. Kiepas

Analityk