W zasadzie trudno powiedzieć, czy są one wsparciem, czy oporem. Uważam jednak, że należy mieć się na baczności, gdyż krótsza średnia bliska jest przełamania od góry dłuższej (po raz pierwszy od czerwca). Sam sygnał może być nieco spóźniony, ale już w tej chwili negatywne wskazania dają niektóre oscylatory. MACD właśnie wyhamował spadki, będąc już jednak w strefie wartości ujemnych. Ciekawie wygląda wskaźnik impetu, który w istocie spadł poniżej poziomu równowagi, ale odbił się w górę od silnego wsparcia (co w przeszłości było przeważnie początkiem mniejszych lub większych korekt wzrostowych).

Jeśli chodzi o kontynuację październikowej minihossy, to sygnałem faktycznego odwrócenia trendu spadkowego będzie prawdopodobnie dopiero przełamanie linii łączącej najwyższy poziom z kwietnia z trzema świecami z maja, która teraz znajduje się na wysokości 750 pkt. Zaledwie 5 pkt. wyżej ulokowany jest ostatni lokalny wierzchołek, więc pewniejszym sygnałem kupna będzie wyraźne przebicie i tego poziomu.

Dominik Staroń

Analityk