Teraz niedźwiedzie zabrały się do zasłaniania niewielkiej luki z ubiegłego tygodnia, ale w takiej sytuacji prawdopodobny wydaje się dalszy spadek w kierunku 1246 pkt., gdzie zatrzymały się zniżki tydzień temu. Co prawda aktywność inwestorów nieco zmalała w kolejnych godzinach sesji, ale i tak obroty są większe, niż w piątek. Odnosi się wrażenie, iż inwestorzy wyczekują na dalszy rozwój wypadków, licząc na to, że głównym sprawcą dzisiejszej przeceny jest klimat niekorzystny klimat, wywołany zniżką Elektrimu i spadkami na europejskich giełdach i w związku z tym spodziewają się odrodzenia byków w drugiej połowie sesji. Jeślli jednak ono nie nastąpi, to możemy być świadkami dużo agresywniejszej wyprzedaży akcji, co może zagrozić utrzymaniu wsparcia przy 1246 pkt.

Notowania Elektrimu nie tylko nie poprawiają się, czy nawet stabilizują, ale są coraz gorsze. Kurs przekroczył ostatni lokalny dołek przy 13,10 zł, wolumen jest większy, niż w poprzednich dniach, więc póki co wiele wskazuje na kontynuację spadków także w czasie kolejnych sesji. Chyba, że uda się na zamknięciu obronić 13,10 zł, co stworzyłoby szansę na korekcyjne odbicie. Tak, czy inaczej od tych akcji trzeba trzymać się z daleka i nie ulegać pokusie szybkiego zysku. Trzeba pamiętać, że zamknięcie poniżej 13,10 zł oznacza początek spadania w przepaść. Wsparciem w takiej sytuacji będzie dopiero poziom około 8 zł.