Pogorszyły się notowania Telekomunikacji, Pekao. Na poziomie ostatniego zamknięcia utrzymuje się PKN. Ponownie zaczął spadać Elektrim, choć na podstawie jego zachowania trudno cokolwiek prognozować.

Na europejskich giełdach, choć mamy dziś wyhamowanie spadków, to jednak widać, że w dalszej perspektywie czasu sytuacja nie wygląda dobrze. Dziś zwyżki w przypadku DAX i CAC zatrzymały się w połowie wczorajszych czarnych korpusów, czyli na poziomie pierwszego oporu, co trzeba traktować jako oznakę słabości byków. Podstawowym pytaniem na obecną chwilę jest, jak zareagują amerykańskie rynki na prawdopodobną obniżkę stóp procentowych. Trzeba tu zwrócić uwagę, że może to być ostatnia z serii decyzji redukujących drastycznie koszty pieniądza. To wysyła rynkom inny przekaz, niż w chwili poprzednich obniżek - polityka monetarna niewiele więcej już może zrobić i pozostaje tylko oczekiwać na efekty gospodarcze, albo myśleć o dalszych środkach zaradczych. Dalsze obniżki stóp odbierałyby bankowi centralnemu wszelką możliwość oddziaływania na procesy gospodarcze, choć i tak arsenał jest już w dużym stopniu pusty.

Dlatego dzisiejsza obniżka może stać się końcowym akordem fali wzrostów, opartych na oczekiwaniach na odrodzenie gospodarki. Do chwili ukształtowania się wyraźnych tendencji odnośnie wskaźników makroekonomicznych, które potwierdzałyby, że rzeczywiście sytuacja się poprawia, możemy mieć do czynienia z korektą jesiennej fali wzrostów. Sygnałem, że sprawy idą właśnie w tym kierunku będzie przełamanie linii trzymiesięcznych zwyżek, która przebiega teraz na wysokości 1975 pkt. Potem powinien nastąpić ruch powrotny, który miałby szansę wyrównać nawet ostatnie maksimum.