Zasadnicze pytanie brzmi, jak daleko mogą sięgnąć korekcyjne wzrosty. Tu widać dwie główne bariery. Po uporaniu się z zamknięciem z ostatniego czwartku przyjdzie bykom zmierzyć się z połową czarnej świecy z tego samego dnia, która znajduje się na wysokości 579 pkt. Przebicie się powyżej tej wartości dałoby możliwość zwyżki o kolejne 40 pkt. Na poziomie 621 pkt. znajduje się górne ograniczenie luki bessy z 11 grudnia i przebiega linia, łącząca ostatnie dwa szczyty.
W świetle płynących z rynku sygnałów bardziej prawdopodobne jest, że byki zostaną powstrzymane przez pierwszy z wymienionych oporów, po czym indeks znów podda się tendencji malejącej i będzie testował przynajmniej tygodniowy dołek z początku października przy 510 pkt. Na taki rozwój wypadków wskazuje zamknięcie zeszłego tygodnia poniżej długiej białej świecy, obrazującej silny wzrost w drugim tygodniu października.
Krzysztof Stępień
Parkiet