Oddalenie zleceń stop wymusza, przy założenie, że zawsze akceptujemy mniej więcej takie samo obsunięcie kapitału, zmniejszenie zaangażowania. Z punktu widzenia analizy technicznej wczorajsza sesja jest ostrzeżeniem przed możliwą zmianą trendu, ale sama w sobie nic jeszcze nie zmienia, bowiem indeks ma miejsce na spadek. Najbliższym wsparciem jest szczyt z 11 listopada ukształtowany na 1338 pkt. (wykres2). Spadek poniżej tej wartości będzie sygnałem załamania ostatniej fali wzrostowej. Wprawdzie dopiero na 1250 pkt. znajduje się linia opisującą tę tendencję, ale temu wsparciu przypisałbym mniejsze znaczenie. O zakończeniu całej zwyżki biorącej swój początek w październiku zeszłego roku będzie można mówić po spadku WIG20 poniżej dołka na 1172 pkt.
Wracają jeszcze na chwilę do wykresu świecowego indeksu - mimo, że świeca z długim górnym cieniem pokazuje, że popyt stracił siły, to wsparcie wyznaczane przez połowę największej w tym trendzie białej świecy (1373 pkt.)
Oprócz znacznego spadku indeksu w czasie sesji wydarzeniem czwartku jest zmiana trendu na wykresie złotego. Przełamanie wsparcia na 3,94 zł było krótkotrwałe i w następstwie jego naruszenia wzrost dolara był niezwykle gwałtowny. Wykres kursu znalazł się powyżej przyspieszonej linii trendu spadkowego i w szybkim tempie zbliża się do znajdującej się poniżej 4,2 zł właściwej linii trendu (wykres3).
Gwałtowny wzrost kursu kontraktów nieco inaczej wygląda, jeśli spojrzeć na niego na wykresie kontynuacyjny, nieco inaczej na wykresie samej serii marcowej (od 28 grudnia seria marcowa wyznacza wartość wykresu kontynuacyjnego).
Na wykresie kontynuacyjnym ostatnia fala spadkowa zatrzymuje się dokładnie na poziomie wsparcia, wyznaczanego przez dołek z połowy czerwca - 395 zł (wykres4). To potwierdza, że wybicie w dół poniżej wsparcia na wykresie dolara z rynku międzybankowego, było tylko na niedźwiedzie. Później mieliśmy zwyżkę ponad przyspieszoną linię trendu spadkowego, choć to akurat zasługa zmiany serii w wykresie kontynuacyjnym z grudniowej na marcową. Ale już ruch powrotny zatrzymał się dokładnie na tej linii, a po wczorajszej zwyżce wykres zbliżył się do szczytu z ostatniego dnia grudnia, którego pokonanie będzie sygnałem zmiany trendu krótkoterminowego na wzrostowy. Na wykresie kontynuacyjnym głównym oporem, którego przełamanie będzie sygnałem zakończenia średnioterminowego trendu spadkowego, jest linia trendu biegnąca na 420 zł.