Kończymy już sesję. Była dość męcząca za sprawą panującego marazmu. Ruchy
kontraktów w większości bardzo małe. Nic się nie wyjaśniło. Nie przebiliśmy
linii trendu spadkowego intraday3.gif (nawet nie udało się do niej zbliżyć).
Wsparcie także dziś nienaruszone. Dodając do tego nadchodzący weekend chyba
nadal najlepszym wyjściem jest pozostać poza rynkiem. Asekuracyjne? No cóż,