O ile WIG20 nie przełamał jeszcze czwartkowego zamknięcia, to poniżej tego poziomu przedostał się WIG. To kolejny zły sygnał dla rynku, ale przy obserwowanych dziś niewielkich obrotach zniżka niekoniecznie musi się jeszcze bardziej pogłębić.
Obraz naszego parkietu to pochodna przebiegu zdarzeń na największych giełdach w Europie. Tam również prawie od samego początku sesji indeksy powoli tracą na wartości, a od południa ta tendencja nieco przyspieszyła. Wynika to z obawy o powrót zniżek w USA, na co wskazują notowania kontraktów terminowych na Nasdaq. Są one 15 pkt. na minusie, co zdaje się potwierdzać, że dwa dni wzrostu było tylko odreagowaniem serii zniżek.
Z największych spółek najbardziej u nas niepokoi TP.S.A. Jej cena stale osuwa się w dół i doszła już do poziomu 15 zł. Przypomnę, że tutaj znajduje się zeszłotygodniowe minimum, którego przełamanie będzie oznaczać zakończenie ruchu powrotnego do średnioterminowej linii trendu i zagrozi dalszymi spadkami przynajmniej w okolice 13,80 zł. Tu znajdują się grudniowe dołki. Wolumen przekraczający 2 mln sztuk potwierdza znaczną presję podażową.
Kontrakty na WIG20 przełamały już ostatnie minima przy 1355 pkt., co może sugerować, jak przebiegać dalej będą notowania na rynku kasowym. Potwierdzeniem tego sygnału stanie się zniżka poniżej 1350 pkt.
Krzysztof Stępień