Nie ma się co temu dziwić, gdyż z jednej strony dotychczasowy spadek indeksu odbywa się w strefie, wynikającej z wyciągnięcia "na pusto" WIG20 w górę w miniony poniedziałek w ostatnie pół godziny sesji, a z drugiej strony posiadacze akcji nie mają większych powodów do niepokoju dopóki WIG20 przebywa powyżej 1353 pkt. Dopiero przebicie się poniżej tej wartości może ożywić inwestorów. Jednak ze względu na skalę obrotów bardziej prawdopodobne jest odbicie w górę, po którego jakości można będzie coś więcej powiedzieć o zagrożeniu pokonaniem wsparcia. Przy takich obrotach jak teraz na to się nie zanosi. Ze spółek wchodzących w skład WIG20 jedynie Netia zyskuje na wartości. Jej kurs rośnie o ponad 8% do 3,38 zł. Po stronie walorów zniżkujących wyróżnia się Pekao, obniżające swój kurs do 104 zł, czyli o około 3%. Ta sesja będzie bardzo ważna dla tego papieru, bo trzeba przyznać, iż przebicie poprzedniego szczytu wypadło bardzo nieprzekonująco i ewentualny szybki powrót poniżej niego byłby niebezpiecznym sygnałem. Na razie wolumen nie jest duży, więc nie można mówić o jakieś zdecydowanej presji podaży. Ale oferty widoczne na tablicy zleceń są znaczne, więc jeśli tylko któraś ze stron rynku wykaże się większą determinacją obroty mogą wyraźnie wzrosnąć i przekroczyć wczorajszą wartość.

Po informacjach o dalszym skracaniu pozycji przez Bank of New York PKN traci 1,26% i jest wyceniany na 19,60 zł.