Można jedynie żałować, iż pokaźny wzrost indeksu odbywa się przy dość skromnych obrotach, które będą niewiele większe, niż w dniu wczorajszym. Nie ma jednak co wybrzydzać. Teraz potrzeba jeszcze, by indeks utrzymał się powyżej oporu do końca notowań i może wreszcie trend boczny odejdzie w niepamięć. Jeśli tak miałoby się stać to może następne sesje dostarczą większej ilości wrażeń.
Uwaga inwestorów skupia się jedynie na płynnych walorach, o czym świadczy fakt, że MIDWIG prawie nie drgnął w porównaniu z ostatnim zamknięciem. Ale też trzeba przyznać, iż spółki wchodzące w skład tego indeksu w większości pozostają bardzo blisko styczniowych maksimów, utrzymując wysokie wyceny.
Z dużych spółek jedynie KGHM wyróżnił się in minus, ale tutaj także około południa podaż wyraźnie ustała i kurs odrobił część strat, stabilizując notowania na poziomie 14 zł przy wolumenie obrotu najwyższym od dwóch miesięcy.
Zgodnie z tym, co pokazywały kontrakty terminowe sesje w USA zaczęły się od zwyżek. Dla Nasdaq jest to 0,7%, dla DJIA 0,2%.
Krzysztof Stępień