Strona popytowa nie ustąpiła nawet w najgorszym dla niej momencie, ustawiając "setki" kontraktów w połowie białej świecy z piątku. Obrona wsparcia wypadła okazale, a byki zostały nagrodzone. To co wydawało się mało realne stało się faktem - kontrakt wyszedł ponad poziom 1350 punktów, co bardzo pozytywnie świadczy o rynku i jest w pewnym stopniu zapowiedzią kontynuacji wzrostów w horyzoncie krótkoterminowym. Wczoraj siła byków nie była jednak tak duża, by zwyżka była kontynuowana do kolejnych oporów w okolicy 1370 pkt. Strona podażowa nie panikowała ustawiając "setki" na sprzedaż w okolicy 1360 punktów. Także końcowy fixing zakończył się lekko po myśli niedźwiedzi (głównie dzięki spadkom w USA) - baza na zamknięciu spadła do - 7 punktów, co może oznaczać, że gracze liczą na korektę. Po wczorajszej sesji w USA można zakładać, że dziś w początkowej fazie sesji będziemy mieli do czynienia ze spadkami. Ważna będzie oczywiście ich skala, kontrakt w zasadzie nie powinien spaść poniżej 1340 punktów. W innym przypadku pozostaje obrona połowy białej świecy w okolicy 1332 punktów, gdzie wsparcie jest już bardzo solidne. Z drugiej strony ewentualna poprawa nastrojów powinna spowodować szybki wzrost w okolice 1350 punktów, ale wydaje się że podaż mogłaby przestraszyć się dopiero po przejściu wczorajszego maksimum na poziomie 1360 pkt.