Inwestorzy papierami dużych płynnych banków interesowali się od początku sesji. Kupowano walory BPH PBK, BZ WBK, BRE oraz Pekao. Na ostatnim z banków oferta kupna ponad 20 tys. akcji w końcowym fixingu wywindowała kurs do najwyższego w historii poziomu - 112 zł (+3,7%). Akcje BPH PBK i BZ WBK wzrosły o prawie 2%.

Znacznie gorzej zachowywały się pozostałe blue chips warszawskiej giełdy. Pozbywano się przede wszystkim akcji Telekomunikacji Polskiej, na której zanotowano najwyższe obroty (82 mln zł). Przyczyniła się do tego zarówno przecena telekomów na zagranicznych parkietach jak i uwaga audytora, który wskazał, na ryzyko natychmiastowej spłaty w połowie roku ponad 12,8 mld zł długu. Sprzedawano też papiery PKN ORLEN (- 2,8%) i KGHM (-1,6%).

Uspokojenie po pierwszej części walnego nie sprzyja kursowi Elektrimu. Akcje warszawskiego holdingu rosły tylko w pierwszej godzinie notowań. Później kurs zsuwał się coraz niżej. Tuż przed zamknięciem akcje traciły 6%. Elektrim zakończył notowania tylko z 0,8-proc. spadkiem, dzięki dużemu zleceniu kupna na zamknięciu wyciągającemu kurs w górę. Być może ponad 200 tys. papierów w ostatniej sekundzie sesji dokupiła grupa skupiona wokół BRE Banku.

Przeceniony został sektor informatyczny, z której najwięcej już tradycyjnie stracił Optimus (-5,5%). Puszczają nerwy akcjonariuszom MCI. Tym razem firma została przeceniona o 10,2%. Papiery MCI prawdopodobnie sprzedają OFE. Czwartkowy ponad 20-proc. spadek Pażura to efekt złożenia przez Tobacco Trading International wniosku o upadłość spółki.

Dariusz Jarosz