Dziś widać, że nieprzypadkowa była słabość Prokomu w ostatnich dniach. Spadek kursu do 140 zł, czyli o ponad 4% sprowadza go do poziomu luki hossy z początku marca i tym samym do dolnego ograniczenia konsolidacji, jaka trwa od półtora miesiąca. Ten poziom jest także ważny z innego powodu. Tutaj znajduje się 38,2% zniesienie fali zwyżek, rozpoczętej 5 lutego, a dotychczasowe korekty, z listopada i stycznia, znosiły właśnie tyle poprzedzających je wzrostów. Z tego można wysnuć wniosek, iż spadek poniżej 140 zł będzie oznaczać rozpoczęcie korekty w ramach całej fali zwyżkowej, rozpoczętej pół roku temu. To zaś powinno przełożyć się na osiągnięcie przynajmniej 115 zł w perspektywie nadchodzących tygodni. Średnioterminowym sygnałem sprzedaży będzie w tym wypadku domknięcie ostatniej luki hossy, czyli zniżka poniżej 136,50 zł na koniec sesji. Dziś do tego zapewne nie dojdzie, ale warto zwrócić uwagę na widoczną presję podażową, która skutkuje już teraz wolumenem obrotu, najwyższym od połowy lutego.
Na giełdach Eurolandu nastroje pogarszają się stopniowo. DAX powrócił już do wczorajszego zamknięcia. Może to być związane z obawami o publikowane dziś dane w USA. O 14.30 poznamy inflację za marzec na poziomie producentów. Prognoza mówi o jej wzroście o 0,6%. O 15.45 zostanie podany indeks nastrojów Uniwersytetu Michigan za kwiecień. Szacowany jest on na 97 pkt. wobec 95,7 pkt. miesiąc wcześniej. Przy obecnych nastrojach na rynku nie ma wątpliwości, iż gorsze dane doprowadzą do następnych spadków.