Pomimo uwidaczniającej się słabości gracze nie bardzo wierzą w możliwość pogłębienia spadków, baza na sesji piątkowej wzrosła o kolejne 10 punktów osiągając wartość + 13 pkt. Świadczy to o dużej wierze inwestorów w obronę technicznych wsparć, do których jest już bardzo blisko. Oscylatory techniczne zbliżają się już do rejonów wyprzedania rynku, jednak miejsce dla spadków jeszcze pozostaje. Niewykluczone więc, że czeka nas testowanie lokalnych minimów nieco powyżej 1300 punktów. Dynamika zniżki wyraźnie spada, co wskazuje na możliwość wyczerpania potencjału do spadków już na najbliższych sesjach. Trudno jednak jednoznacznie mówić o skali ewentualnego odreagowania, bez wyraźnego ataku popytu czekałoby nas tylko podejście w okolice ostatnich stref oporu pomiędzy 1350a 1360 punktów. Należy pamiętać, że ciągłym zagrożeniem dla byków pozostaje ewentualne wyjście dołem z trwającej konsolidacji. To mogłoby krótkoterminowo przyspieszyć spadki, bowiem wielu posiadaczy długich zaczęłoby ratować kapitał. Obecna sytuacja na rynku terminowym pozostaje wciąż bardziej komfortowa dla posiadaczy krótkich pozycji.