Powtórnie indeks notuje niewielkie wahania, zawierające się w przedziale 1357-1390pkt. (zmiana wartości zaledwie o 2,4%) oraz spadkiem obrotów (w poprzednim tygodniu wyniosły one 1257 mln złotych, natomiast w minionym już tylko 736 mln złotych).
Jest zatem wielce prawdopodobne, że warszawski parkiet ponownie powróci do kanału horyzontalnego. Wraz z powrotem tego trendu jest bardzo możliwy dalszy spadek obrotów. Co prawda przebieg piątkowej sesji pozwala się łudzić, że byki jeszcze nie zrezygnowały i podejmują kolejne próby ożywienia sytuacji na giełdzie. I trzeba przyznać, że w znacznym stopniu im się to udało - aprecjację zanotowały PKN o 3,4%, Prokom o 2,2% czy Pekao o 1,3%. Wzrosty te zniwelowała gwałtowna przecena akcji TPSA. Deprecjacja polskiego telekomu (drugiej spółki pod względem udziału w indeksie największych spółek) o ponad 5%, przy bardzo dużym wolumenie akcji - ponad 3 milionów akcji, w znacznym stopniu wpłynęła na ostateczny wzrost WIG20, zaledwie o 0,05%.
Mariusz Łada DM BOŚ SA.