Przypomnijmy, że wczoraj prezes NBP L. Balcerowicz stwierdził, że sposobem na zmniejszenie presji na umacnianie się złotego jest zacieśnienie polityki fiskalnej. Znaczące zredukowanie deficytu budżetowego pozwoliłoby na ograniczenie skali emisji papierów skarbowych i w ten sposób zmniejszyło presję na aprecjację krajowej waluty. Z ostatnich szacunków przedstawionych przez doradcę ministra finansów S. Gomułkę wynika jednak, że w przyszłym roku nie należy liczyć na zdecydowane zaostrzenie polityki fiskalnej. Zakładany na 2003 r. deficyt budżetowy będzie zdaniem Gomułki sięgał 40 mld PLN. Wynika z tego, że w dłuższej perspektywie nie należy oczekiwać na zdecydowany spadek podaży papierów skarbowych.
Na otwarciu sesji europejskiej notowania wspólnej waluty europejskiej względem dolara obniżyły się do poziomu EUR/USD 0,9340. Przyczyniły się do tego wypowiedzi ministra finansów Francji, który zaznaczył swoje zaniepokojenie skalą aprecjacji euro. Dalsza część sesji była jednak znacznie korzystniejsza dla notowań waluty europejskiej, która znalazła wsparcie w danych o zamówieniach w przemyśle Niemiec. W kwietniu wzrosły one o 2,3% m/m podczas, gdy uczestnicy rynku szacowali wzrost na jedyni 1%. Korzystne informacje z największej gospodarki Eurolandu pomogły we wzroście notowań EUR/USD do 0,9395. Strefa 0,9395/10 jest jednak ważnym poziomem oporu, który powinien bronić przed dalszymi wzrostami wartości wspólnej waluty.
Dzisiejsze decyzje Banku Anglii oraz ECB były zgodne z oczekiwaniami rynku. Obie te instytucje pozostawiły stopy procentowe na niezmienionym poziomie, co nie wpłynęło w istotny sposób na rynek walutowy.