Po wczorajszej słabej sesji w USA dziś początek zapowiada się jeszcze niższy
(PMI -0,7%). Nie pomogły nieco lepsze dane z rynku pracy. Teraz liczy się
tylko jutrzejsze święto, którego obchody będą przebiegały raczej w nerwowej
atmosferze. To jednak nie dotyczy nas. Na naszym rynku mamy minihossę a
właściwie to tylko próbę podejścia w okolice najbardziej stromej linii