Można więc przypuszczać, iż wybicie w dół z trwającej stabilizacji będzie oznaczać ruch w tym kierunku. Coraz to nowe rynki pękają dziś pod naporem podaży. Dość dobrze opierające się szalejącemu na świecie rynki naszego regionu tracą dziś mocno. Na Węgrzech i w Czechach spadek wynosi około 3%, w Rosji prawie 6%. Ostatnio poniżej ubiegłorocznego dołka spadł indeks brazylijski, poniżej dołków z lutego i czerwca wybił się Hang Seng, do zniżek powrócił meksykański IPC i koreański KOSPI. To nie jest dobry sygnał dla nas, ale też pamiętajmy, że należymy do grona najsłabszych parkietów emerging markets, więc nie mamy tyle do nadrobienia co inni.
Najgorzej prezentuje się dziś Softbank, który traci ponad 8% i przebija ubiegłoroczny dołek. Mocno spada też Tepsa, ale tu obrońców wsparcia przy 10,50 zł jest dużo więcej. Na pewno walka o jego utrzymanie będzie jednym z ciekawszych wydarzeń sesji. Wczoraj podaż była bliska tego celu, ale ostatecznie spasowała. Czy dziś będzie podobnie? Spadek tak dużej spółki poniżej październikowego dołka będzie istotnym sygnałem dla całego parkietu.
Obroty są duże i przekraczają 65 mln zł. Duża jest szerokość zniżkującego rynku, co sugeruje duże trudności przy ewentualnej próbie odrobienia strat. Nie ma wątpliwości, że osy sesji są w rękach podaży. Jeśli będzie tak aktywna, jak dotychczas, spadek musi być duży. Jeśli w pewnym momencie się wyłączy, rynek zabierze się do odrabiania strat.