Rozpiętość sesji na kontraktach to do tej pory zaledwie 5 pkt. Indeks parę
minut po otwarciu znalazł poziom równowagi i mamy niemal poziomą linię na
1071 pkt. Widać nasz rynek znów opiera się spadkom w Eurolandzie i zapewne
gdyby tych nie było, mielibyśmy już spore plusy. Jeszcze nic straconego, bo
rynek ostatnio cały czas dość mocny. Na spółkach powoli zaczyna przeważać