Inwestorzy nadal czekają na podanie do publicznej wiadomości opinii Rady Polityki Pieniężnej na temat projektu przyszłorocznego budżetu. RPP zdecydowała bowiem o tym, że najpierw z opinią tą będzie się mógł zapoznać Marszałek Sejmu oraz rząd. Z powodu braku ważniejszych publikacji makroekonomicznych nie ma impulsów, które zachęciłyby inwestorów do zajmowania pozycji na rynku.
Sesji europejskiej na międzynarodowym rynku walutowym również nie można uznać za fascynującą. W oczekiwaniu na publikację raportu z amerykańskiego rynku pracy notowania EUR/USD konsolidują w wąskim przedziale 0,9860-0,9880. Oczekuje się, że raport ten pokaże, że stopa bezrobocia w USA wzrosła do 5,9%.
Właściwie żadnego wrażenia na inwestorach nie wywarła publikacja informacji o indeksie PMI dla sektora usług w krajach Eurolandu. Zniżkował on poniżej poziomu 50 pkt. wskazując na to, że sektor ten ponownie wszedł w fazę recesji. Tradycyjnie już bardzo niską wartość tego wskaźnika zanotowała gospodarka niemiecka, co utwierdza inwestorów w przekonaniu, że na zdecydowane ożywienie gospodarcze w tym kraju przyjdzie nam jeszcze poczekać.