Prawdopodobnie dzięki RPP uniknęliśmy spadków. Zdaniem specjalistów korekta wzrostu z ostatnich dni jest raczej przesadzona, tym bardziej, że cofnął się popyt ze strony inwestorów zagranicznych. W środę po raz kolejny błyszczały Pekao i BZ WBK. Pierwszy z banków nie zmienił ceny, ale był to najmocniej "handlowany" papier na GPW (33,8 mln zł). Drugi podrożał o 1,1% przy 17,9 mln zł wartości obrotu. Obydwa banki są już bardzo drogie - ale jak twierdzą inwestorzy finansowi - wyróżniają się też jakością. Dlatego w ich przypadku należy spodziewać się utrzymania wysokiej wyceny rynkowej. Znaczne obroty, jak na taką sesję, zanotowano też na PKN ORLEN (19,2 mln zł), które potaniały o 1,7%. Już po zakończeniu sesji spółka poinformowała, że zarząd analizował dokumenty ekonomiczne i prawne dotyczące kupna Rafinerii Gdańskiej otrzymane od Rotch Energy.

W opinii zarządzających polski rynek coraz mniej reaguje na fundamenty, dlatego mimo słabych czynników makroekonomicznych można spodziewać się, że do końca roku na GPW nie będzie najgorzej. Fundamenty notowanych spółek raczej się nie poprawią, zagra psychologia i wiara, że na GPW można zarobić pod koniec roku.

Liderem wzrostu był Wawel, który podrożał o 9,1%, ale obroty na papierach tej spółki wyniosły zaledwie 67 tys. zł. Ich niski poziom raczej nie zwiastuje trwałego trendu wzrostowego na walorach tego producenta słodyczy. Po drugiej stronie rynku w środę znajdował się Elkop, który stracił 10,7%.

Michał Śliwiński

[email protected]