To tworzy bardzo ciekawą sytuację, bo powrót poniżej sierpniowego szczytu przy 1162 pkt. mógłby wywołać spore zaniepokojenie na rynku, bo przecież w fakcie przełamania tego oporu upatrywano szansy na kontynuację wzrostów w dłuższym terminie. W pierwszej części notowań na minusie jest zdecydowana większość walorów z WIG20, a obroty są na podobnym do wtorkowego poziomie.
W tle wydarzeń na naszym parkiecie pozostaje oczekiwanie na dzisiejszą decyzję FED. Inwestorzy w USA są przekonani, że nastąpi obniżka stóp i niewykluczone, że nawet o 0,5 pkt. proc. Pytanie tylko, jak na taką decyzję zareagują. Bo przecież trudno uwierzyć, by kolejna obniżka stóp mogła pomóc ponownie słabnącej gospodarce USA. Brak obniżki mógłby zostać odczytany jako sygnał, że stan gospodarki nie jest taki zły, ale też rozczarowałby tych, którzy kupowali akcje w nadziei na obniżkę stóp. Z drugiej strony obniżka o 0,5 pkt. proc. przekonałaby, że gospodarka jest w kiepskiej formie i potrzebuje wsparcia. Dodatkowo skłaniałaby do realizacji zysków przez tych, którzy taką obniżkę obstawiali. Do tego jest jeszcze możliwość obniżki o 0,25 pkt. proc., której wpływ na rynki najtrudniej oszacować. Reakcja inwestorów na decyzję FED będzie dobrym wskaźnikiem aktualnych nastrojów i oczekiwań na przyszłość.
Zanim ona jednak zapadnie na giełdach powinna dominować atmosfera wyczekiwania, sprzyjająca osiągnięciu przez WIG20 poziomu 1162 pkt. Jeśli stanie się to przy obrotach mniejszych od wtorkowych nie będzie powodów do niepokoju. Jednak jeśli rynek dziś spadnie przy sporej aktywności inwestorów, to będzie to już niepokojące. Oporem jest wciąż rejon 1190 pkt.