Po zakończeniu momentami wręcz panicznej wyprzedaży EUR/USD odbił i pozostaje od dłuższego czasu w okolicy 0.9950-0.9960.
Przypomnijmy, że międzynarodowy świat finansów czeka na wieczorną decyzje Fedu w sprawie poziomu stóp procentowych. Większość ekonomistów spodziewa się cięcia o 0.25 punktu, co wydają się usprawiedliwiać ostatnie fatalne dane z amerykańskiej gospodarki. Taka decyzja powiększy jednak sceptycyzm rynku co do możliwości trwalszego odwrócenia spadku wartości dolara wobec innych walut. Dzisiejsza ewentualna obniżka stóp byłaby dwunastą z kolei, co nie najlepiej świadczy o uzdrawiającej mocy dotychczasowych.
Na rodzimym rynku tradycyjnie już dzieje się niewiele. Kurs USD/PLN znalazł poziom równowagi wokół wartości 3.9800, zaś EUR/PLN oscyluje w pobliżu 3.9600-3.9700. Krajowych graczy już dawno nie wzruszają oficjalne wypowiedzi o przewartościowaniu złotego czy też zbyt wysokim poziomie stóp procentowych. Na dzisiejszej sesji zaszczyt zignorowania przez rynek przypadł samemu premierowi, który wystąpił na konferencji prasowej po posiedzeniu Rady Gabinetowej. Również wyniki przetargu na dwuletnie obligacje skarbowe przeszedł właściwie bez echa; z kronikarskiego obowiązku wspomnijmy, iż popyt przekroczył ministerialna ofertę trzykrotnie. Należy oczekiwać, że obecne poziomy rynkowe utrzymają się do czasu wyklarowania sytuacji EUR/USD na świecie; to zaś będzie możliwe zapewne już jutro, po przetrawieniu decyzji amerykańskiego banku centralnego.