Ten psychologiczny poziom powstrzymał dalsze wzrosty.
Europejski Bank Centralny poinformował dziś, że silne euro oraz spowolnione tempo wzrostu gospodarczego powinny w średnim terminie osłabić presję inflacyjną w Eurolandzie. Rynek przyjął tę informację jako zapowiedź chęci ECB do obniżki stóp procentowych. Przypomnijmy, że tydzień temu Europejski Bank Centralny zdecydował się pozostawić stopy na niezmienionym poziomie, co stanowiło pewne rozczarowanie dla inwestorów. O godzinie 14:30 opublikowana została w USA październikowa sprzedaż detaliczna. Okazała się bez zmian miesiąc do miesiąca (prognozy mówiły o spadku o 0,2 procent). W poprzednim miesiącu sprzedaż spadła o 1,3 procent (rewizja z -1,2 procent). Dane o sprzedaży detalicznej są bardzo ważne dla rynku, wobec spadających wskaźników zaufania konsumentów. Pokazują one jak rzeczywiście zachowują się konsumenci, od których wydatków w dużym stopniu zależy poziom amerykańskiego wzrostu gospodarczego. Publikowana co tydzień liczba nowych bezrobotnych wyniosła 388 tysięcy (wobec oczekiwanych 395 tysięcy).
Na rynku USD/PLN mieliśmy dziś rano do czynienia z realizacją zysków z krótkoterminowych długich pozycji, otwieranych w okolicach poziomu 3,90. O godzinie dziewiątej za jednego dolara płacono już 3,95 złotego, jednak kurs USD/PLN spadł w ciągu kilku godzin do 3,9320. Jutro Główny Urząd Statystyczny poda dane o październikowej inflacji, która według oczekiwań rynkowych spadła do 1,1 procent, wobec 1,3 procent we wrześniu. Prognozowana niska inflacja zwiększa oczekiwania na kolejną obniżkę stóp procentowych. Różnica w oprocentowaniu papierów wartościowych pomiędzy Polską a krajami strefy euro nadal pozostaje na relatywnie wysokim poziomie, co wyzwala popyt na polskie obligacje ze strony inwestorów zagranicznych. Na przetargu w przyszłą środę zaoferowane zostaną obligacje pięcioletnie. Wysoki popyt na papiery dłużne jest jednym z aspektów, który hamuje próby wzrostu kursu USD/PLN. Kolejnym jest osłabienie dolara na rynku międzynarodowym