Reklama

Blisko istotnej zmiany trendu

Czwartkowa sesja na Wall Street rozpoczęła się od wzrostów. Kupujących nie wystraszyło przedpołudniowe ostrzeżenie General Electric. Ta największa amerykańska firma, będąca barometrem całej gospodarki, obniżyła prognozę tegorocznego zysku z 1,65 dolara do 1,51 dolara (o 8,5%). Spółka obniżyła również prognozę zysku na rok 2003, z dotychczasowych 1,70 dolara do 1,55-1,70 dolara.

Publikacja: 21.11.2002 19:26

Brak reakcji na informacje z GE można częściowo wytłumaczyć, opublikowanymi w środę, dobrymi wynikami Hewlett-Packard. Nastroje na Wall Street poprawił również czwartkowy raport z rynku pracy (liczba nowych wniosków od bezrobotnych wzrosła o 376 tys. wobec prognozowanych 394 tys.). W tej sytuacji ostrzeżenie GE zostało zbagatelizowane, a inwestorzy zabrali się za kupno akcji.

W centrum zainteresowania były zwłaszcza spółki technologiczne. Po środowym wzroście, na wykresie indeksu Nasdaq Comp., powstała realna szansa na pokonanie oporu na poziomie 1423 pkt. (szczyt z sierpnia br.). A to już oznaczałoby nie tylko zanegowanie utrzymujących się od ponad dwóch tygodni sygnałów sprzedaży (dwukrotne odbicie od oporu i dwie świecowe formacje odwrócenia trendu), ale byłoby równoznaczne z wygenerowaniem silnego, średnioterminowego sygnału kupna. Taki sygnał otwierałby drogę do dalszych wzrostów. W najbardziej optymistycznym wariancie mogłyby one wynieść indeks do 2080 pkt., gdzie na przełomie 2001 i 2002 roku zakończyła się średnioterminowa korekta. W mniej optymistycznym, zapoczątkowane 10 października wzrosty to jedynie korekta trwającej od początku roku zniżki. Wtedy jej zasięg określa jedno ze zniesień Fibonacciego. Czyli zakończenia zwyżki można by oczekiwać w okolicach 1500 pkt. (38,2-proc. zniesienie), bądź 1600 pkt. (50-proc. zniesienie) lub też 1720pkt. (61,8-proc. zniesienie).

Nieznacznie gorzej prezentuje się Średnia Przemysłowa. Co prawda tu także mamy do czynienia z rynkiem byka, ale indeks DJIA dalej znajduje się poniżej szczytu z 6 listopada br. (8771 pkt.). Istnieje więc potencjalne niebezpieczeństwo, że strona podażowa doprowadzi do utworzenia podwójnego szczytu. A to może dać impuls do spadków.

Marcin R.

Kiepas

Reklama
Reklama
Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama