Dlatego znaczenie zniżki jest ograniczone i nie zmienia korzystnego w dłuższym terminie obrazu spółki. Wydaje się prawdopodobne dotarcie do 15 zł, gdzie wypadło majowe maksimum. Tutaj też znajduje się górne ramię kanału wzrostowego, jakim można opisać ostatnie 4 miesiące notowań. Wsparciem jest przebity wczoraj szczyt przy 13,85 zł. Powrót poniżej niego będzie złym sygnałem i zapowie trwalsze pogorszenie koniunktury. Niepokoi zachowanie MACD, nie nadążającego za ostatnimi wzrostami.

Na giełdach Eurolandu panuje duża niepewność. Zniżki są niewielkie, bo nie przekraczają 1%, ale po dobrej poniedziałkowej sesji w USA można chyba było oczekiwać więcej. Potwierdza się obawa europejskich inwestorów o możliwość kontynuacji zwyżek w Stanach. Co prawda Nasdaq przełamał linię tegorocznych spadków, ale DJIA i S&P500 tkwią w niewielkim oddaleniu od mocnych oporów. Przypomnę też, że "pięćsetka" urosła mniej więcej tyle, ile dotychczas rosła podczas wzrostowych korekt trwającej od 2000 r. bessy.

Wstępem do dużo ważniejszych danych, jakie zostaną podane o 16.00 (indeks zaufania konsumentów - Conference Board), było kolejne przybliżenie wzrostu amerykańskiej gospodarki w III kwartale. Pierwsze przybliżenie mówiło o 3,1%. Teraz oczekiwania były większe i liczono na poprawę tego wyniku do 3,8-4%. Podana wielkość to 4%, co powinno podtrzymać dobry nastrój na rynkach amerykańskich, ale też nie można zapominać, ze to dane dotyczące przeszłości.

Krzysztof Stępień

Analityk Parkietu