Powyższe wnioski potwierdza przecięcie przez FT-SE 100 przyspieszonej linii trendu wzrostowego. Wystarczyły dwie spadkowe sesje, by CAC-40 dotarł do głównej linii półtoramiesięcznych zwyżek, co pokazuje w jak wolnym tempie one odbywały się przez ostatnie tygodnie. Wtorkowy spadek DAX- informuje, że kolejna próba przedostania się ponad opór na 3333 pkt. była nieudana. To podtrzymuje zagrożenie powstaniem na wykresie formacji głowy z ramionami, z linią szyi na wysokości 3070 pkt. Jej przełamanie stanie się sygnałem zakończenia korekty w bessie.
Na giełdach amerykańskich najgorzej sytuacja wygląda na S&P500. Już w pierwszej części sesji podaż doprowadziła do spadku poniżej szczytu z 6 listopada. Stało się to po odbiciu od linii trendu malejącego, wyprowadzonej z marcowego maksimum. To niedźwiedzie pozostały stroną przeważającą w dłuższym terminie. W najbliższych dniach trzeba spodziewać się osiągnięcia wsparcia przy 876 pkt. Jego przełamanie będzie wskazywać na zakończenie zwyżek i pozwoli oczekiwać na ruch w kierunku 778 pkt.
Dużo lepiej jest na Nasdaq, gdzie doszło do przełamania kolejnej linii trendu spadkowego. Łączy ona kolejne szczyty od stycznia b.r. Byki nie powinny teraz dopuścić do szybkiego powrotu poniżej niej. Oznacza to konieczność obrony 1455 pkt., by można liczyć na kontynuację korzystnej tendencji. Zamknięcie poniżej 1419 pkt. będzie wstępem do odreagowania rozpoczętych na początku października zwyżek. Niepokojące jest to, że Nasdaq100 zatrzymał się dokładnie na poziomie, wyznaczanym przez minimum z września ub.r. Indeks nie zdołał naruszyć struktury długoterminowej bessy, gdzie odbicia nie przekraczają poprzedzających je dołków.
Krzysztof
Stępień