Tam również po wczorajszej przecenie byki odzyskują teren, ale idzie im to dość ciężko. Zwyżki nie przekraczają 0,8%.
Ciekawiej może zrobić się po 14.30, kiedy to zostanie opublikowana spora dawka danych makro z amerykańskiej gospodarki. Oprócz cotygodniowego raportu z rynku pracy, będą to dochody i wydatki osobiste, a także zamówienia na dobra trwałego użytku. Sądząc po wczorajszej reakcji inwestorów w USA na indeks zaufania konsumentów najważniejsze będą dane o wydatkach. Szacuje się, że w październiku wzrosły o 0,3% wobec spadku o 0,4% miesiąc wcześniej. Choć często jest, że kiedy jest dużo danych podawanych w jednym czasie i wielu inwestorów spodziewa się, że będą one bardzo ważne dla rynku, później okazuje się, że nic wielkiego się nie dzieje. Jutro Dzień Dziękczynienia i giełdy będą zamknięte, więc wyczekująca postawa byłaby uzasadniona.
WIG20 pewnie już dziś nie podda się większym wahaniom. Jeśli dane pozwolą to może dotrzeć do 1241 pkt., jeśli na zagranicznych giełdach nastroje się pogorszą powinien wrócić do wczorajszego zamknięcia. Każde z tych rozwiązań będzie neutralne dla obrazu technicznego WIG20.