Reklama

Przed zamknięciem

Publikacja: 27.01.2003 14:48

Richard Bernstein z Merrill Lynch zniechęca do spółek technologicznych.

Powodem są prognozy niskich wydatków inwestycyjnych (Intel najlepszym

przykładem), bez których wzrostu zysków nie będzie. Cudów nie ma. To tak

jako ciekawostkę, bo dzisiaj i jutro będzie się liczyć tylko sytuacja wokół

Iraku. Tuż po naszej sesji o 16:30 mamy raport inspektorów ONZ i to

Reklama
Reklama

zadecyduje o kierunku na światowych giełdach. Prawdopodobny scenariusz

napisałem już rano, a wynikiem tego będzie zapewne przedłużenie inspekcji,

co moim zdaniem powinno najpierw rynki uspokoić, a później stanie się dla

nich gwoździem do trumny. Optymistycznie bowiem - USA poczekają do nowego

raportu (najprawdopodobniej 1 marca) i dopiero zaatakują. Wtedy znowu mamy

miesiąc niepewności wokół wojny. Efekty widać na ostatnich sesjach. Albo też

Reklama
Reklama

pesymistyczny - że USA zignorują ONZ i inspektorów. To byłoby rozwiązanie

wręcz fatalne. Jednak dzisiejsze wystąpienie Hansa Blixa może być swoistym

katharsis w ostatnich giełdowych przecenach i uspokoi rynki. Technika mówi

jasno - Jest dramatycznie. Rynki są wprawdzie też dramatycznie wyprzedane i

odbicie (ruch powrotny ?) na pewno zrobi na niedźwiedziach wrażenie, ale

poziom do tego odreagowania ustalą niestety politycy, a to z dnia na dzień

Reklama
Reklama
Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama