Jest to jednocześnie aktualny poziom linii trendu poprowadzonej po dołkach z września/ października 2001 i 2002r. Jednak zatrzymanie spadku już na poziomie ok. 1085- 1100 pkt., tj. w zakresie luki hossy z początku października daje możliwość wykonania przez rynek ruchu powrotnego do przełamanych wsparć tj. ok. 1150 pkt. Potwierdzeniem tego jest kształt świeczki tygodniowej z dość długim dolnym cieniem pokazującym próbę odbicia rynku oraz brak chęci do sprzedaży akcji po aktualnych cenach, co w sytuacji znikomego popytu daje sesje o bardzo niskich obrotach, które nie pozwalają jednoznacznie ocenić kondycji rynku.

Spadek z ostatniego tygodnia został zrealizowany praktycznie tylko na jednej, poniedziałkowej sesji, gdzie rynek po otwarciu z luką (już trzecią w ostatnim spadku) spadł szybko poniżej 1100 pkt. intra-day. Jednak skala spadku w tym czasie, w porównaniu z spadkami w Europie (zwłaszcza FT-SE i DAX) była niewielka. Kolejne sesje miały korekcyjny charakter, a wahania cen kontraktów ograniczał zakres 1090-1120pkt. Uwagę zwraca prawie stale utrzymującą się ujemna baza, dochodząca do kilkunastu punktów, która świadczy o dużym pesymizmie graczy na rynku terminowym. W sytuacji podjęcia udanej próby zamknięcia luki na wykresie futures (1135) i indeksu (1140) baza ta może przyczynić się do szybszego wzrostu cen kontraktów. Jednak, aby takie próby miały szansę realizacji muszą zostać spełnione dwa warunki. 1) spekulacyjne wzrosty na giełdach zagranicznych 2) znaczny wzrost obrotów na rynku kasowym.

Sytuacja techniczna potwierdza wnioski płynące z analizy wykresu kursu. Na wykresach dziennych szybkie wskaźniki pokazują możliwość wzrostu. Jednak ich tygodniowa odmiana pokazuje, że mógłby to być tylko wzrost korekcyjny. Stochastic oscylator i RSI potwierdzają spadek kursu będąc daleko od stref wyprzedania, a MACD przy braku ewentualnego wzrostu wygeneruje sygnał zajęcia pozycji krótkiej.

Nadchodzący tydzień, w zależności od rozwoju sytuacji (po publikacji przez USA dowodów w sprawie Iraku) międzynarodowej niesie ze sobą dwa scenariusze. Pierwszy to kontynuacja spadku po kilkudniowym zatrzymaniu i wykonaniu ruchu powrotnego. Drugą możliwością, której nie można wykluczyć jest dużo większy wzrost, który przełamie opór 1150 pkt. Za takim rozwojem wydarzeń może przemawiać fakt, że w tej chwili mało kto bierze taki rozwój wydarzeń pod uwagę. Zauważyć należy, że istnieje jednak pole dla takiego wzrostu-jest nim odroczenie o 6 tyg. terminu wybuchu wojny, a niepokój budzić może przedstawiany powszechnie pogląd o korekcyjnym odbiciu i dalszym spadku. W razie realizacji tego scenariusza zasięg wzrostu można określić na 1200 pkt. Pamiętać jednak należy, że dominującym trendem jest aktualnie trend spadkowy, i jak dotąd nie ma żadnych przesłanek jego zakończenia. Tomasz Pasternak

Tygodniowe zmiany indeksów zagranicznych: