Formacja klina zniżkującego która tak rozbudzała nadzieje byków stała się faktem i jedyne co teraz pozostaje to być wiernym zajętej pozycji czyli być posiadaczem longów. Dopóki nie padnie wsparcie na poziomie 1090-1084 pkt. należy je utrzymywać. Przy poziomie luki bessy na poziomie 1131-1135 pkt. próbowałbym zamknąć długie pozycje i próbować je odkupić w okolicach 1106-1110 pkt.
Wskazania oscylatorów dają nam jeszcze szansę na 2-3 sesje wzrostowe i tam powinien nastąpić przystanek. Także wskazania RSI są po stronie byków . Dodatkowo do obozu optymistów dołączył MACD który właśnie wygenerował sygnał zajęcia długich pozycji.
Tak naprawdę to już w poniedziałek nastąpi test faktycznej siły i chęci naszego rynku do wykonania mocniejszego ruchu do góry. Nasza giełda zaczyna wbrew obiegowym opiniom powoli odstawać od reszty parkietów co może utrudniać prognozowanie zachowania Wig 20 na podstawie Daxa czy Nasdaqa.
Sugerując się wyłącznie wskazaniami analizy technicznej należałoby zajmować długie pozycje ale mój nastrój mąci jeden szkopuł : widoczne jest ewidentne wycofanie dużych graczy którzy jak to zwykle w takich niepewnych czasach bywa przyglądają się rozwojowi sytuacji na świecie.
Tak naprawdę to obecny ruch nadal traktuję jako korektę trendu spadkowego który ostatnimi czasy tak hojnie obdarzył tych którzy zgodnie z nim grali. Do jakiegoś większego optymizmu skłoni mnie dopiero sesja na której zobaczę obroty rzędu 40-60 mln zł w pierwszą godzinę handlu. Do tego scenariusza przemawia wygląd wskaźników na świeczkach tygodniowych gdzie zdecydowanym panem i władcą nadal jest trend spadkowy. Należy jednak pamiętać iż trend na tygodniowych odwraca się zdecydowanie wolniej i podczas analiz należy w obecnym momencie posiłkować się danymi dziennymi..