Pokazał się dziś pierwszy większy popyt, niewidziany na naszym rynku jeszcze
w tym tygodniu. Na razie jednak trudno uznawać to za cokolwiek innego, jak
odbicie zdechłego kota. Zarówno mizerne obroty (57 mln) nie pozwalają na
prognozowanie dłuższego odbicia, jak i brak sił kontraktów, by na
dzisiejszej sesji zamknąć ostatnią lukę bessy. 1086 pkt to dzisiaj wszystko