Przecena ta sprowadziła jednak wskaźnik w obręb innego istotnego wsparcia pochodzącego od okna hossy z 10 marca w strefie ok. 1082-1089 pkt. Dolny cień świecy powstałej w poniedziałek w tym rejonie sugerował, że popyt zamierza bronić tej bariery. Następnego dnia podaż, choć przeważała, nie była w stanie zaatakować ponownie luki, a nawet uformować kolejnego minimum. Rozbudzona w ten sposób wiara w utrzymanie ważnego wsparcia zmotywowała byki, które w kolejnych dniach przejęły inicjatywę i zdołały zainicjować mocniejszy ruch wzrostowy. Dodatkowym argumentem były postępy ofensywy w Iraku, przywracające nadzieje na szybki przebieg i zakończenie wojny.
Wzrosty robią pozytywne wrażenie i dają szanse na większy zwrot w górę, ale nie można zapominać, iż WIG20 ciągle tkwi w ponad dwumiesięcznym horyzoncie i dopiero wybicie górą może przynieść przesłanki potwierdzające optymistyczny scenariusz. Warunkiem jest zamknięcie luki bessy z końca stycznia w przedziale 1126-1140 pkt., której znaczenie wzmacnia położony w jej obrębie poziom 38.2% zniesienia spadków z połowy stycznia (ok. 1133 pkt.). Indeks właśnie dodarł do tego ograniczenia i niektóre z obecnych przesłanek pozwalają oczekiwać pomyślnego zakończenia kolejnych ataków. Jedną z takich oznak rosnącej siły popytu jest przebicie w czwartek linii trendu spadkowego z połowy stycznia. Jest to już trzecia z linii opisujących tę tendencję, co zgodnie z koncepcją wachlarza jest silnym sygnałem zapowiadającym odwrócenie trendu.
Korzystne perspektywy daje również zachowanie wskaźników technicznych, z których większość potwierdziła obecne odbicie. Najszybsze z oscylatorów dotarły już w strefy wykupienia (np. %R i CCI) bądź są bliskie ich osiągnięcia (Stochastic), ale przy silnych ruchach jak bieżący ten stan wcale nie musi oznaczać głębszego osłabienia. Dobrze prezentują się dzienne MACD i ROC. Pierwszy z nich po nieznacznym naruszeniu z góry średniej szybko powrócił powyższej, a w ostatnich dniach wyszedł zarówno ponad poziom neutralny jak i poprzedni szczyt fali zwyżkowej. Podobnie w drugim przypadku - przebicie linii trendu wzrostowego z końca stycznia br. było nietrwałe i kolejne odbicie zaprowadziło indykator znowu do strefy dodatniej. Tygodniowy MACD zbliża się z dołu do linii sygnału i w najbliższym czasie powinno dojść do testu. Ewentualne przełamanie będzie kolejnym elementem wzmacniającym prawdopodobieństwo kontynuacji wzrostów.
Warto też zwrócić uwagę na formującą się na wykresie dziennym formację odwróconej głowy i ramion. W piątek doszło już do naruszenia linii szyi biegnącej na wysokości ok. 1132 pkt., ale dopiero zamknięcie wspomnianej luki uwiarygodniłoby sugerowane przez ten układ odwrócenie tendencji spadkowej. Wielkość formacji daje w krótkim okresie potencjał dla zwyżki przynajmniej w pobliże 1200 pkt. i jak można zauważyć w tym rejonie znajduje się kolejna z poważniejszych barier podażowych w postaci okna bessy z 17 stycznia w przedziale 1202-1208 pkt. Niewykluczone więc, że cała "wojenna hossa" może się w tych okolicach zakończyć.
Biorąc pod uwagę powyższy obraz rynku widać więc poprawę sytuacji indeksu WIG20. Oznaki rosnącej siły popytu jakie pojawiły się w ostatnim tygodniu dają szanse na kontynuację zapoczątkowanego w środę odbicia. Na drodze do realizacji optymistycznego scenariusza stoi wprawdzie jeszcze silny opór w postaci okna bessy z końca stycznia i 38.2% zniesienia spadków z połowy stycznia, ale większość z obecnych przesłanek sugeruje, że popyt powinien uporać się z tą kluczową barierą. Będzie to równoznaczne z wybiciem górą z ponad dwumiesięcznej stabilizacji i potwierdzeniem formacji odwróconej głowy i ramion. Obok takich elementów jak układ wachlarza, czy zachowanie wskaźników będą to więc kolejne argumenty przemawiające za możliwością dalszej poprawy. Nie można wprawdzie wykluczyć, iż po przełamaniu oporu dojdzie do odreagowania, ale jest dość prawdopodobne, iż będzie to jedynie przejściowa korekta i ruch powrotny w kierunku lini