Z racji świąt Wielkiej Nocy koniec ty-godnia upłynął na rynku w bardzo spokojnej atmosferze i przy niewielkich obrotach. Przed przedłużonym weekendem inwestorzy zdecydowali się na realizację zysków ze swo-ich krótkich pozycji w dolarze, co przyczyniło się do korekty notowań EUR/USD poniżej poziomu 1,0900.

Zakończenie działań zbrojnych w Iraku nie okazało się więc wsparciem dla amerykańskiej waluty. Inwestorzy z niepokojem przyjęli wypowiedzi reprezentantów władz amerykań-skich dotyczące Syrii. Prezydent G. Bush przestrzegł syryjskie władze przed udzielaniem schronienia irackim liderom. Władze USA posądzały też Syrię o posiadanie broni maso-wego rażenia. Wśród uczestników rynku pojawiła się więc pewna obawa, że po sukcesie w wojnie z Irakiem, Stany Zjednoczone mogą pokusić się o rozpoczęcie kolejnych działań zbrojnych przeciwko innym państwom posądzanym o wspieranie terroryzmu. Sytuacja taka z pewnością niekorzystnie odbiłaby się na wartości amerykańskiej waluty. Jak na razie administracja Białego Domu wykluczyła jednak możliwość rozpoczęcia kolejnej woj-ny.

Do deprecjacji dolara przyczyniły się złe informacje jakie napłynęły z amerykańskiego sektora przemysłowego. Produkcja w tym sektorze obniżyła się w marcu o 0,5% w ujęciu miesięcznym, czyli bardziej niż oczekiwali tego analitycy. Słabo wypadły też publikacje indeksów mierzących aktywność w przemyśle poszczególnych regionów USA. Dane o CPI pokazały natomiast, że presja inflacyjna w Stanach Zjednoczonych jest nadal niewielka. Indeks ten wyniósł w marcu 0,3%, jednak po pominięciu cen żywności i energii nie uległ on zmianie.

W tym tygodniu czeka nas kolejna porcja danych gospodarczych ze Stanów Zjednoczo-nych. W szczególności należy zwrócić uwagę na informacje o zamówieniach na dobra trwałego użytku, oraz dane o wzroście PKB w pierwszym kwartale tego roku.

Opracowano 18 kwietnia 2003.