Dziennikarze obliczają sejmową frekwencję i póki co brakuje kilkunastu osób. Mówi się o 10 posłach Samoobrony i przynajmniej kilku niezależnych. Mowa oczywiście tylko o tych, którzy deklarowali głosowanie przeciwko wotum zaufania. Obecna sytuacja może wyglądać zupełnie inaczej po 16:00, ale jeśli nic się nie zmieni, to prawdopodobieństwo "wygranego" przez premiera głosowania wzrosłoby z ocenianego przeze mnie ostatnio 75 procent na conajmniej 99%. 07 09 MP